środa, 19 grudnia 2007

Świat się kończy, czyli Książe na horyzoncie

Po raz pierwszy o Duke Nukem Forever usłyszeliśmy 10 lat temu, tuż po premierze świetnie przyjętej Duke Nukem 3D. 10 lat później, wciąż nie ma gry na rynku. Oczywiście to nie pierwszy taki przypadek i pewnie nie ostatni.



Pierwszy trailer pochodzi z połowy roku 1998. Gra wtedy jeszcze zdaje się była produkowana na silniku Quake 2. Najwyraźniej 3D Realms musiało się pochwalić jak udało im się ładnie ożywić świat (to wciąż było przed pokazaniem się finalnej wersji Half-Life).




Drugi trailer pochodzi z 2001 roku, kiedy to porzucono antyczny już silnik Quake2 i stwierdzono, że lepszy będzie konkurencyjny Unreal. Gra prezentuje się zauważalnie ładniej, a przede wszystkim widać jak 3D Realms postanowiło się przyłożyć do szczegółów, tak lubianych w oryginale (tzn. tym trójwymiarowym).



Najnowszy teaser-trailer niewiele wyjaśnia. Jak to teaser-trailer. Mamy Djuka wyciskającego hantelki i krótkie przebitki przeciwników. Octobrain wygląda świetnie podobnie jak pozostałe potworki. Sama gra, może nie jest dziełem sztuki (zresztą D3D też supernowoczesny w dniu premiery nie był), ale wygląda ok. Tak na pierwszy rzut oka, Forever wykorzystuje silnik Doom 3. Czy to źle, czy dobrze, ciężko powiedzieć. Silniki id nigdy nie były dobre w odtwarzaniu dużych otwartych przestrzeni, a takich po nowym Księciu raczej bym się spodziewał. Chociaż nowo wydane Quake Wars też są na poprawionym silniku z D3, więc kto wie.

Ale skoro doczekaliśmy się już Preya i Team Fortress 2 (co prawda w innym settingu niż obiecywano 8-9 lat temu), to czemu Duke Nukem Forever nie dać szansy?

To jeszcze jakie gry zostały do wydania? Elite 4? Gran Turismo Mobile?

1 komentarz:

Korodzik pisze...

Ten pierwszy trailer najbardziej mi się podoba. Jak dla mnie jest najciekawszy.