poniedziałek, 2 lutego 2009

Podsumowanie tygodnia XXVI

No i dzień po ostatnim poscie przyszedł wreszcie Dark Sector z TheHut. Ponieważ funt niestety jest mocno drogi teraz, to chyba czas nieco przystopować z zakupami na wyspach.
Rzutem na taśmę (bo 30) też skorzystałem z promocji w Media Markt i zakupiłem sobie Crysisa i King's Bounty: Legenda po 29zł sztuka. Miałem nic nie kupować, ale akurat musiałem po coś jeszcze wpaść do Idiotów, więc zrobiłem sobie dodatkowy prezent imienionowy.

Moim nowym nałogiem jest Mount & Blade. Jestem zszokowany jak bardzo ta gra mnie wciągnęła. Niby tylko się jeździ na koniu i tnie się biednych ludzi. Tzn, próbuje się ciąć, bo trafienie kogoś to nie jest taka prosta sprawa. Powiedziałbym, że to cholernie ciężka sprawa. Nawet trafienie kogoś z kuszy z odległości większej niż kilkanaście kroków nie jest łatwym zadaniem (o łuku nie wspominając). Zwerbowałem parę chłopa (po uprzednim zabiciu parunastu rabusiów) i jeżdżę sobie po okolicy szukając okazji do zarobku. Dodatkowo w miastach "tracę czas" na bijatykach na arenie. Dzięki temu udało mi się całkiem przyzwoicie zarabiać (250 dinarów za wygraną), a dodatkowo podnosze sobie umiejętności walki różnymi brońmi. Same zalety.
Zdecydowanie jedno z najlepiej wydanych 7,5E w historii. Szkoda tylko, że Steam z niewiadomych przyczyn nie zlicza mi godzin spędzonych w tej grze (przez co mi średnia mocno padła).

Prócz M&B, udało mi się jeszcze zdobyć kolejne osiągnięcie w Portalu (Long Jump). Wreszcie znalazłem dobre miejsce, gdzie mógłbym skakać na odległość bez większego problemu. Pozostają mi tylko jeszcze osiągnięcia z map dodatkowych teraz do zrobienia.

Parę godzin zrobiłem też w pierwszym Fajnalu. Ciężko powiedzieć jak daleko zaszedłem (na liczniku 12 godzin). Wiem, że mam już pierwszy z czterech kryształów i jestem w miejscu gdzie powinien być drugi. Wciąż gra mnie frustruje wszechobecnymi walkami, choć ostatnio zauważyłem, że część wrogów nawet zaczyna uciekać przede mną (oczywiście dotyczy to np. jednego z 8 wilków, a nie całego stada). Jeszcze trochę i się zacznę mocno wkurzać i wywalę tę grę w cholerę od razu odpalając Final Fantasy III.

1 komentarz:

gfe4hcgfgf pisze...

Brown had run through the choices for remedy, each for her and her 1xbet korea husband. As powerful as drawback gambler calls can be, loved ones in ache are especially devastating to select up. The path of wreckage behind a problem gambler can be sufficiently big to result on} generations. "When we treat folks, we do not simply treat the gambler," she says.